Anita, 17letnia mama …

Miała 17 lat, gdy dowiedziała się, że za 7 miesięcy zostanie mamą.

Była uczennicą jednego z najlepszych liceów w mieście, laureatką dwóch olimpiad przedmiotowych. Miała wielkie plany i ambicje. Poznacie Anitę.
Pochodzi z małej wsi, 45 km od Łomży. Rodzice prowadzą gospodarstwo, więc w domu zawsze było dużo pracy. – Pomagałam przy krowach, a potem czekałam na busa, który zawoził mnie do gimnazjum. Mój dzień zaczynał się o 5 rano — wspomina.
Kiedy zdała egzamin gimnazjalny, rodzice zaproponowali, żeby poszła do szkoły do Łomży. Uczyła się bardzo dobrze, wszyscy wiedzieli, że ma talent do przedmiotów ścisłych.
To była wielka zmiana – przeprowadzka do miasta, nowa szkoła. Miałam wówczas chłopaka, spotykaliśmy się od pół roku. Marcin był starszy, pracował w Białymstoku, przyjeżdżał do mnie raz na kilka dni. Czasem chodziliśmy do znajomych, czasem zabierał mnie na dyskotekę. Miałam 16 lat, a on 20. Wówczas wydawał mi się najmądrzejszą osobą, jaką znam. Po przeprowadzce do Łomży widywaliśmy się o wiele częściej.
Rodzice ufali Anicie, zawsze wydawał im się doroślejsza niż rówieśnicy. Dlatego zamiast do bursy wprowadziła się do mieszkania koleżanki. W 3 pokojach, z własną kuchnią-bez żadnej opieki-tak wyglądał jej początek w nowej szkole.
Byłam zaskoczona tym, jak dużo muszę się uczyć. U mnie na wsi byłam najlepsza, a w liceum dużo osób było równie dobrych. Jednak starałam się jak mogła. Pierwszą klasę skończyłam ze średnią 4,82. Mama pękała z dumy.
W wakacje rodzice pozwolili jej odpocząć i miesiąc spędziła w Łomży. Spotykała się ze znajomymi, chodziła na imprezy. Poznała smak innego życia. Mój chłopak we wszystkim mi towarzyszył. To był dobry, beztroski czas.
O tym, że jest w ciąży dowiedziała się w październiku drugiej klasy. Nie mogła w to uwierzyć… przecież się zabezpieczali.
Od początku wiedziałam, że urodzę to dziecko. Nie przeszło mi przez myśl, że mogę je usunąć. To nie była decyzja – to była oczywistość. Marcin, mój chłopak, przyjął to dobrze. Zapewniał, że damy sobie radę, a rodźcie nam pomogą. Kiedy powiedziałam mamie, ta rozpłakała się. Przytuliła mnie mocno. Przegadałyśmy całą noc. Ustaliłyśmy wstępny plan działania-będę chodziła do szkoły tak długo, jak dam radę. Po porodzie mama zajmie się dzieckiem, a ja zdam maturę. Zanim pójdę na studia zrobię sobie rok przerwy, żeby odpocząć i zając się maluchem. Prawda, że ten plan brzmi dobrze? Kto z Was w takiej sytuacji wyobraża sobie lepsze rozwiązanie?
Minęły dwa miesiące. Po wigilii klasowej Anita zdecydowała się powiedzieć wychowawczyni. Nauczycielka zbladła. Były telefony do moich rodziców, pogawędki z dyrektorem. Dostałam jasno do zrozumienia, że z brzuchem do szkoły chodzić nie mogę. Pomocą okazała się pedagog. Jej rozwiązanie, upokarzające, okazało się skuteczne. Przeniosłam się do innej szkoły, bliżej mojej rodzinnej wsi. Tam nikt się nie dziwił temu, że jestem w ciąży. Większym szokiem było to, że umiem mnożyć…
Oliwia urodziła się w czerwcu. Świadectwo ze średnią 5,0 odebrałam w przeddzień porodu. Marcin był przy mnie, rodzice kibicowali.
Powrót do domu okazał się dramatem. Był upał, a ja byłam cały czas zmęczona. Dziecko płakało, mnie roznosiły hormony. Czułam się przytłoczona, uciekałam z domu w każdej chwili. Zostawiałam Oliwię z moją mamą albo Marcinem, byle tylko mieć chwilę spokoju. W takim letargu trwaliśmy do września.
Nie pójdę do szkoły, nie dam rady-powiedziałam mamie wieczorem w przeddzień rozpoczęcia III klasy. Pójdziesz Anitko, pójdziesz. Poszłam, chociaż moje nogi odmawiały posłuszeństwa. Byłam non stop zmęczona. Nie wiedziałam skąd bierze się ten stan. W nocy do Małej wstawała mama, a ja jedynie musiałam zająć się nią w dzień. Wtedy Marcin powiedział mi, że kogoś poznał. Uwierzcie mi lub nie, ale przyjęłam to bardzo obojętnie. Wówczas nic nie robiło na mnie wrażenia.
Zostałam sama z rodzicami i wiecznie ryczącym dzieckiem. Kiedy przed Bożym Narodzeniem, tata dowiedział się, że mam zagrożenie z 2 przedmiotów, do rodziców dotarło co się ze mną dzieje. Poszłam do psychologa, potem do psychiatry. Miałam depresję.
Po feriach zimowych wzięłam się za siebie. Moi rodzice w uzgodnieniu z Marcinem, naprzemiennie zajmowali się Małą. Ja miałam się tylko uczyć. Było lepiej, leki pomagały, wiosna za oknem dodawała sił. Pamiętam, że był kwiecień, Oliwka miała wówczas 10 miesięcy, siedziałyśmy na łące za domem. Było ciepło, bardzo słonecznie. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że to jest moje dziecko i muszę się nim zająć. Dotarło do mnie, że od tego, kim jestem zależy, kim ona będzie.
Zawzięłam się. Uczyłam się nocami, bujając kołyskę. Małej wychodziły pierwsze zęby, a ja powtarzałam biologię. Śmiałam się, że pediatra będzie ze mnie doskonały.
W maju po maturze Marcin zabrał Oliwię na tydzień nad morze. Pojechał ze swoją nową dziewczyną. Miałam do niego wielki żal, byłam zazdrosna. Ja nie miałam czasu dla koleżanek, co mówić o nowych związkach.
Kiedy okazało się, że Anita dostała się na medycynę, rodzice jednogłośnie podjęli decyzję, że Oliwia zostaje u nich. To nie są studia, które można pogodzić z samotnym macierzyństwem.
Wiedziałam, że mama i tata nie dadzą rady, więc zatrudniliśmy opiekunkę. Oli miała babcie, dziadka i ciocię. To oni byli jej światem. Matkę miała tylko w weekendy.
Pierwsze dwa tygodnie to była udręka. Tęskniłam za jej zapachem. W nocy budziłam się nasłuchując czy nie płacze. Dopiero po chwili dochodziło do mnie, że jest 150 km ode mnie. Przyjeżdżałam do domu na każdy weekend i nie poznawałam swojej córeczki. Rosła i stawała się bardzo do mnie podobna.
Moi rodzice, w całej tej sytuacji, wygrali los na loterii. Byli radośni, dumni. Tata był najlepszy, dziadkiem na świecie. Oliwia szalała za nim.
Po pierwszym roku studiów, kiedy zaliczyłam egzaminy, podjęłam decyzję o wzięciu urlopu dziekańskiego. Złożyłam podanie i dostałam rok wolnego. To miał być rok, dla mnie i mojej córki. Mnogość obowiązków, samotność, zagubienie-to wszystko wbrew pozorom, dawało mi siłę.
W lipcu 2015 roku skończyłam studia. Dzięki nieustającemu wsparciu rodziców udało mi się kupić mieszkanie. Oliwia przeprowadziła się do mnie na kilka dni przed moimi ostatnimi egzaminami. Do II klasy poszła już w Warszawie.
Czy jest mi ciężko? Tak, bardzo. Przerasta mnie fakt, że ciągle dostaję pieniądze od rodziców. Nie byłabym w stanie ze swojej pensji utrzymać dziecka, zapłacić rachunków i wynająć opiekunki. Dodatkowo zasmuca mnie tęsknota. Wiem jak bardzo moim rodzicom brak jest Oliwii. Jeździmy do nich w każdy weekend, a Mała wraca z płaczem. Jednak wiem, że to moje dziecko i powinno być ze mną. Marcin mieszka w Holandii, z córeczką rozmawia przez Skype, widują się jedynie w święta.
Na koniec tej rozmowy zapytałam Anitę, gdzie chciałaby był za 5-10 lat. Rozpłakała się. Chciałaby mieć kolejne dziecko, Oliwia marzy o siostrze. Jednak Anita wie, że na razie to niemożliwe. Jej celem jest etat w przychodni w Kolnie. Dzięki temu będzie mogła być blisko tych, których kocha najbardziej na świecie.

4 517 myśli na temat “Anita, 17letnia mama …

  1. Witam serdecznie czytaj listy jak byłbym gdzieś bardzo daleko gdzieś na końcu świata ale wszystko co jest wszystko przemyślane ale przyjdzie taki dzień czego zapragniesz a na pewno ktoś pokocha ciebie tak bardzo jak zapragniesz ciebie i dziecko

  2. Nie oszukujmy się. Nawet jeśli dostanie etat w Kolnie czego jej życzę, to z miłością nie będzie tak łatwo… Nie w Kolnie. Tu każdy patrzy na Ciebie.. O ma dziecko, jest sama… Etykieta i koniec. Mam nadzieję, że znajdzie sobie kogoś, ale nie tu.

  3. I just wanted to construct a note to be able to say thanks to you for all the
    remarkable ways you are giving out at this website. My extensive internet look up has finally been rewarded with really good
    information to write about with my family and friends.
    I would express that most of us visitors actually are
    definitely lucky to be in a great place with very many marvellous individuals with useful
    techniques. I feel very grateful to have encountered your entire web page and
    look forward to really more excellent moments reading here.
    Thank you again for a lot of things.

  4. I do accept as true with all the ideas you’ve introduced for your
    post. They’re very convincing and can definitely work.
    Nonetheless, the posts are too quick for novices.
    May you please extend them a little from next time?

    Thank you for the post.

  5. Simply want to say your article is as astounding. The clearness
    in your post is simply great and i could assume you are an expert
    on this subject. Well with your permission allow me to grab
    your feed to keep up to date with forthcoming post.
    Thanks a million and please continue the rewarding
    work.

  6. Hey there! Someone in my Facebook group shared this website with us
    so I came to take a look. I’m definitely loving the
    information. I’m book-marking and will be tweeting this to
    my followers! Superb blog and outstanding design.

  7. Hello! I could have sworn I’ve been to this site before but after checking through some of the post I realized it’s
    new to me. Anyways, I’m definitely glad I found it and I’ll be bookmarking and checking back often!

  8. Excellent post. I was checking constantly this blog and I
    am impressed! Very helpful information particularly the last part 🙂 I care for such info a lot.
    I was looking for this certain info for a long time. Thank
    you and best of luck.

  9. I am not sure where you are getting your info, but good
    topic. I needs to spend some time learning much more or understanding more.
    Thanks for excellent info I was looking for this information for my mission.

  10. I was curious if you ever considered changing the structure of your blog?
    Its very well written; I love what youve got to say. But maybe you could a little more in the way of content so
    people could connect with it better. Youve got an awful lot of text for only having one or two images.
    Maybe you could space it out better?

  11. Thanks for the sensible critique. Me and my neighbor were
    just preparing to do a little research on this. We got a grab a book from our local
    library but I think I learned more clear from this post.
    I am very glad to see such fantastic info being shared freely out there.

  12. I’ve been exploring for a bit for any high quality articles or weblog posts on this
    kind of house . Exploring in Yahoo I at last stumbled upon this site.
    Studying this info So i’m satisfied to express that I’ve a very just right
    uncanny feeling I found out just what I needed.
    I most certainly will make certain to don’t
    disregard this site and give it a look on a relentless basis.

  13. Thanks for the sensible critique. Me and my neighbor were just preparing
    to do some research on this. We got a grab a book from our area library but
    I think I learned more from this post. I’m very glad to see such magnificent info being shared freely out there.

  14. Hey there! Quick question that’s entirely off topic.
    Do you know how to make your site mobile friendly? My site looks weird when browsing from my
    iphone4. I’m trying to find a theme or plugin that
    might be able to correct this problem. If you have any recommendations, please share.
    Many thanks!

  15. What’s Taking place i am new to this, I stumbled upon this I’ve discovered It absolutely helpful and it has aided me out loads.
    I am hoping to give a contribution & help different
    users like its aided me. Great job.

  16. Hello there! Quick question that’s entirely off topic.
    Do you know how to make your site mobile friendly?
    My site looks weird when viewing from my iphone. I’m trying to find a theme or plugin that might be able to resolve this issue.
    If you have any recommendations, please share.
    With thanks!

  17. Good post. I learn something new and challenging on blogs I stumbleupon everyday.
    It’s always interesting to read through content from
    other writers and practice a little something from their web sites.

  18. We absolutely love your blog and find almost all of your
    post’s to be just what I’m looking for. can you offer guest writers to
    write content for you personally? I wouldn’t mind producing a
    post or elaborating on a few of the subjects you write in relation to here.
    Again, awesome website!

  19. Its like you read my mind! You seem to know a lot about this, like you wrote the book in it or something.

    I think that you can do with a few pics to drive the message home a bit, but instead of that, this is magnificent blog.
    An excellent read. I will certainly be back.

  20. We stumbled over here coming from a different web page and thought I may as well check things out.

    I like what I see so i am just following you. Look forward to checking out your
    web page yet again.

  21. I must express thanks to you just for rescuing me from this type of difficulty. Because of looking out through the search engines and obtaining ideas which are not beneficial, I believed my entire life was well over. Being alive without the answers to the problems you’ve resolved all through your website is a serious case, as well as those which could have in a negative way affected my entire career if I hadn’t come across your web blog. The talents and kindness in dealing with every aspect was excellent. I don’t know what I would have done if I hadn’t come across such a solution like this. It’s possible to at this moment relish my future. Thank you so much for this specialized and effective guide. I won’t hesitate to refer your blog post to anyone who should have assistance about this topic.

  22. I absolutely love your website.. Very nice colors & theme.
    Did you develop this web site yourself? Please reply back as
    I’m hoping to create my very own blog and want to learn where you got this from or exactly what the theme is called.
    Cheers!

  23. Hello there! Do you know if they make any plugins to assist with
    SEO? I’m trying to get my blog to rank for some targeted keywords but
    I’m not seeing very good gains. If you know of any please share.
    Kudos!

  24. Hello there I am so delighted I found your weblog, I really found you by mistake, while I was searching on Google for something else, Anyhow I am here now and would just like to say cheers for a remarkable post and a all round exciting blog (I also love the theme/design), I don’t have time to browse it all at the moment but I have book-marked it and also included your RSS feeds, so when I have time I will be back to read a lot more, Please do keep up the superb work.

  25. I wanted to check up and let you know how, a great deal I cherished discovering your blog today. I might consider it an honor to work at my office and be able to utilize the tips provided on your blog and also be a part of visitors’ reviews like this. Should a position associated with guest writer become on offer at your end, make sure you let me know.

  26. You actually make it seem so easy together with your presentation however I find this topic to be
    actually something which I feel I would never understand.

    It seems too complex and very wide for me. I’m having a look
    forward on your next put up, I will try to get the hold of
    it!

  27. Hey I know this is off topic but I was wondering if you knew of any widgets I could add to my blog that automatically tweet my newest
    twitter updates. I’ve been looking for a plug-in like this for quite some time and was hoping maybe you would have some experience
    with something like this. Please let me know if you run into anything.
    I truly enjoy reading your blog and I look forward to your new updates.

  28. I know this if off topic but I’m looking into starting my own weblog and was curious what all is required to get set up?

    I’m assuming having a blog like yours would cost a pretty
    penny? I’m not very internet savvy so I’m not 100% positive.
    Any suggestions or advice would be greatly appreciated.

    Cheers

  29. Simply ԝish tօ say y᧐ur article is ɑs amazing. The clarity in your post is just cool and i
    could assume you’rе аn expert on this subject. Fine with yⲟur permission allow me to grb your feed to kеep up to datе witһ forthcoming post.
    Tһanks a miⅼlion and plеase keeρ ᥙp the gratifying work.